Dawny folwarek Kontsancji

Opowieści obyczajowe to bardzo często takie lekcje o życiu. Nie ma tam żadnych morderstw, tajemniczych zagadek, czy innych, tego typu historii. Bardzo często mamy do czynienia z historiami, które tak naprawdę mógłby mieć każdy z nas. Jeżeli ktoś traci nadzieję i nie wie, jak ma sobie poradzić, to powinien sięgnąć po takie książki obyczajowe, które zawsze napawają nadzieją. Jedną z takich książek jest “Stary kuferek“. Tą książkę napisała Grażyna Jeronim – Gałuszka.

“Dwieście wiosen”

Autorka zaprasza nas do niezwykłego świata, gdzie można obserwować jak zmieniał się świat na przestrzeni wielu lat. Pewne elementy są stałe i chociażby nie wiadomo co się działo, to i tak ich przyjście zawsze jest spodziewane. Wśród takich elementów są chociażby pory roku. Wiosna, lato, jesień i na końcu zima zawsze na pewno się pojawią. Grażyna Jeronim – Gałuszka zaprasza czytelników do poznania swojej niezwykłe serii, gdzie można napotkać wyjątkowych bohaterów, należących do jednego rodu. “Stary kuferek” jest tomem piątym należącym do serii “Dwieście wiosen”. Jeżeli ktoś chciałby przejść do czytania kolejnych fragmentów, to powinien rozpocząć od tomu pierwszego, aby dowiedzieć się, że historia zaczęła się bardzo dawno temu. Wszystko zadziało się za sprawą dziedzica Andrzeja Konarskiego. To on postanowił zakupić dla swojej siostry mały kawałek ziemi, gdzie stworzył folwark, który od tej pory nazywany był Folwarkiem Konstancji. Z biegiem czasu dookoła folwarku zaczęły powstawać liczne zabudowania, tworząc tym samym malutką osadę.

Konarscy i Bogdanowicze

W piątym tomie możemy przekonać się, że sam Folwark Konstancji pomimo upływu lat nadal stoi. Ludzie, którzy chcą znaleźć tu spokój i ukojenie cieszą się, że mogą mieszkać w tak niezwykłym miejscu, które zachwyca swoim urokiem. Od początku budowy minęło już wiele, wiele lat. Dziedzic Andrzej Konarski byłby na pewno dumny z tego, co udało się mieszkańcom osiągnąć. Tylko, że to wszystko może zostać teraz utracone. W planach jest wybudowanie zbiornika retencyjnego na miejscu, gdzie stoi cały Folwark. Mieszkańcy są przerażeni tym, że mogą zostać wysiedleni z takiego miejsca. Adela Konarska z niepokojem patrzy na to, co się dzieje. Wie, że z urzędnikami nie może wygrać. Adela bardzo by chciała zostawić Folwark w spadku dla swojej najmłodszej wnuczki, tylko że inwestor może ten plan udaremnić. A do tego najmłodsza wnuczka – Matylda – oczekuje w więzieniu na rozprawę sądową. Adela już sama nie wie co ma robić w życiu.

Książka - obraz utworzony przez gpointstudio - pl.freepik.com